Witam wszystkich 5tego dnia nowego naszego roku 2010. Czy będzie to rok dobry czy zły myślę czas pokaże.
Impreza w stylu lat 70tych była bardzo udana, nie licząc pewnej pary która się wprosiła i dziwnie się zachowywała=/
W pracy wesoło, co dzień nowa akcja, normalnie telenowela=P to zjedzony jogurt, to afera o schody, to wybity palec, to rzucanie szkoły... Nie dają się dziewczyny nudzić, zwłaszcza że mamy noworoczny zastój.
W piątek ekipa Old-Housowa szykuje hip-hop party, ale ja raczej podziękuję, mimo że mam sobotę wolną, nie za bardzo przepadam za tym rodzajem muzyki (bez obrazy oczywiście).Może wybiorę się do C. dawno go nie widziałam..
Byłam na Avatarze w sobote, bardzo bardzo polecam, świetny film=)

A wracając do tytułu, czakam na ten głupi okres...=/=/=/
Impreza w stylu lat 70tych była bardzo udana, nie licząc pewnej pary która się wprosiła i dziwnie się zachowywała=/
W pracy wesoło, co dzień nowa akcja, normalnie telenowela=P to zjedzony jogurt, to afera o schody, to wybity palec, to rzucanie szkoły... Nie dają się dziewczyny nudzić, zwłaszcza że mamy noworoczny zastój.
W piątek ekipa Old-Housowa szykuje hip-hop party, ale ja raczej podziękuję, mimo że mam sobotę wolną, nie za bardzo przepadam za tym rodzajem muzyki (bez obrazy oczywiście).Może wybiorę się do C. dawno go nie widziałam..
Byłam na Avatarze w sobote, bardzo bardzo polecam, świetny film=)
A wracając do tytułu, czakam na ten głupi okres...=/=/=/
05.01.2010 o godz. 20:31
komentuj (4)
idę na sylwestra z motywem lat 70tych
nie wiem co ubrać=(
Będę wdzięczna za linki, zdjęcia, porady...
nie wiem co ubrać=(
Będę wdzięczna za linki, zdjęcia, porady...
Że tak powiem, święta święta i po świętach...
Wczoraj obmyśliłam sobie plan.
Zawiozłam rodziców do wujostwa i wróciłam do domu pod jakimś tam pretekstem że muszę coś załatwić ple ple=P
Umówiłam się z A. że jak wrócę do domu to dam mu znać i przyjedzie, a ja... W tym czasie odziałam się w koronki, zapaliłam świeczki, włączyłam na GGradiu stację "we dwoje" (polecam) i zrobiliśmy sobie baaardzo owocny wieczór =) =) =)
Wczoraj obmyśliłam sobie plan.
Zawiozłam rodziców do wujostwa i wróciłam do domu pod jakimś tam pretekstem że muszę coś załatwić ple ple=P
Umówiłam się z A. że jak wrócę do domu to dam mu znać i przyjedzie, a ja... W tym czasie odziałam się w koronki, zapaliłam świeczki, włączyłam na GGradiu stację "we dwoje" (polecam) i zrobiliśmy sobie baaardzo owocny wieczór =) =) =)
Tagi:
romantycznie
święta
Ah, święta...:
+ pierwsza w życiu moim dosyć długim świerza choinka
+ Od A. dostałam rybkę i akwarium
+ Jutro czeka mnie wizyta rodziny
+ Jutro również C. ma urodziny i czeka mnie impreza=D
+ Już wszystko mam przygotowane więc mam czas wolny=D
- Jak tu się najeść żeby nie przytyć=P
I starym zwyczajem życzę Wam Zdrowych i Wesołych Świąt=)
+ pierwsza w życiu moim dosyć długim świerza choinka
+ Od A. dostałam rybkę i akwarium
+ Jutro czeka mnie wizyta rodziny
+ Jutro również C. ma urodziny i czeka mnie impreza=D
+ Już wszystko mam przygotowane więc mam czas wolny=D
- Jak tu się najeść żeby nie przytyć=P
I starym zwyczajem życzę Wam Zdrowych i Wesołych Świąt=)
Tagi:
święta
Że skończyłam dziś kupować prezenty=D
Jestem okropnie z siebie dumna bo nie dość że każdy dostanie coś fajnego i coś przydatnego=) więc:
Mami moja jako że tuż przed świętami ma urodziny dostanie dobry krem do twarzyczki i brązową torebkę
Tata kosmetyki po goleniu
C. fajny kalendarz ze skąpo ubranymi paniami i śmiesznymi tekstami (jako że ma urodziny 25 grudnia to się załapie na prezent)
A. boskie polo z Croppa brązowo-szare
Cieszę się tym bardziej że została mi kasa na wizyte u fryzjera piątkową=P
Jestem okropnie z siebie dumna bo nie dość że każdy dostanie coś fajnego i coś przydatnego=) więc:
Mami moja jako że tuż przed świętami ma urodziny dostanie dobry krem do twarzyczki i brązową torebkę
Tata kosmetyki po goleniu
C. fajny kalendarz ze skąpo ubranymi paniami i śmiesznymi tekstami (jako że ma urodziny 25 grudnia to się załapie na prezent)
A. boskie polo z Croppa brązowo-szare
Cieszę się tym bardziej że została mi kasa na wizyte u fryzjera piątkową=P
Tagi:
prezenty
Takk.... po tym weekendzie coraz bardziej widzę że C. nadal ma nadzieje że coś między nami będzie, mimo że domyśla się tego że ja i A., to próbuje i próbuje. Powolutku pomalutku.
Kurdę wkurza mnie to.
A co do zmian to planuję coś z włosami zrobić, już nawet umówiłam się z Kaśką naszą małą fryzjerką na 18 grudnia=)
Zmiany idą, zmiany... Moja mama już praktycznie wie że spotykam się z A., jeszcze nie skomentowała tego coprawda ale zobaczymy. W pracy coraz lepiej idzie, naprawdę jak na poniedziałek to mam mocne postanowienie poprawy=)
W środe idę do S. na herbatę a w piątek z Essi na ploty=)
Kurdę wkurza mnie to.
A co do zmian to planuję coś z włosami zrobić, już nawet umówiłam się z Kaśką naszą małą fryzjerką na 18 grudnia=)
Zmiany idą, zmiany... Moja mama już praktycznie wie że spotykam się z A., jeszcze nie skomentowała tego coprawda ale zobaczymy. W pracy coraz lepiej idzie, naprawdę jak na poniedziałek to mam mocne postanowienie poprawy=)
W środe idę do S. na herbatę a w piątek z Essi na ploty=)
Dziś zostałam zmuszona do przemyślenia mojego zachowania.
I chyba coś nareszcie zrozumiałam. Zbudowałam wokół siebie wielki gruby mur i nie dopuszczam nikogo do swojego wnętrza.
Nie mówie co czuję, nie mówię czy mi dobrze czy źle, czy jestem szczęśliwa, czy mi się coś podoba czy nie. Nie mówię nic. Dotąd uważałam że to wygodne i że nikogo nie zainteresują moje uczucia ale chyba jednak to nie jest dobry sposób...
A. od kilku ładnych miesięcy próbuje wydusić ze mnie to co czuję ale ja tego nie robiłam bo myślałam że przesadza, że po co mu to.ale dziś w końcu chyba zrozumiałam o co mu chodzi. On usilnie próbuje mnie zmusić do mówienia bo nic o mnie nie wie. Nie wie czy coś lubie czy nie, nie wie czy mi się podoba, czy się z nim zgadzam, co sądze na jakiś temat, bo mu tego NIE MÓWIE. Że woli usłyszeć nawet gorzkie słowa, nawet jeśli się obrazi to obrazi się na krótko ale BĘDZIE WIEDZIAŁ.
I kiedy powiedział mi to w końcu prosto i dobitnie, że nie wie ile da rade wytrzymać w takim idealnym świecie jaki ja mu tworze zrozumiałam że ja naprawdę mam problem ze sobą. Że moje życie byłoby prostsze gdybym mówiła bliskim to o czym myśle. Moje życie z A. byłoby prostsze...
I chyba coś nareszcie zrozumiałam. Zbudowałam wokół siebie wielki gruby mur i nie dopuszczam nikogo do swojego wnętrza.
Nie mówie co czuję, nie mówię czy mi dobrze czy źle, czy jestem szczęśliwa, czy mi się coś podoba czy nie. Nie mówię nic. Dotąd uważałam że to wygodne i że nikogo nie zainteresują moje uczucia ale chyba jednak to nie jest dobry sposób...
A. od kilku ładnych miesięcy próbuje wydusić ze mnie to co czuję ale ja tego nie robiłam bo myślałam że przesadza, że po co mu to.ale dziś w końcu chyba zrozumiałam o co mu chodzi. On usilnie próbuje mnie zmusić do mówienia bo nic o mnie nie wie. Nie wie czy coś lubie czy nie, nie wie czy mi się podoba, czy się z nim zgadzam, co sądze na jakiś temat, bo mu tego NIE MÓWIE. Że woli usłyszeć nawet gorzkie słowa, nawet jeśli się obrazi to obrazi się na krótko ale BĘDZIE WIEDZIAŁ.
I kiedy powiedział mi to w końcu prosto i dobitnie, że nie wie ile da rade wytrzymać w takim idealnym świecie jaki ja mu tworze zrozumiałam że ja naprawdę mam problem ze sobą. Że moje życie byłoby prostsze gdybym mówiła bliskim to o czym myśle. Moje życie z A. byłoby prostsze...
Tagi:
ja
przykro mi że mało piszę ostatnio, ale jakoś nie mam czasu=(
Ogólnie dziś jest ten zły dzień kiedy boli mnie brzuch i ogólnie to leci=(
W pracy średnio, nadal jestem dla klientek ciut za delikatna (klientka nie jajko, ale nie kartofel-tak mawia szefowa) staram się jak mogę i mam nadzieje że to widać=/
Mam pytanko, co kupujecie swoim partnerom z okazji świąt?? bo nie wiem co "mikołaj" ma przynieść A. , a on nie pomaga mi bo twierdzi że prezent musi być niespodziewany =/ =/
Ogólnie dziś jest ten zły dzień kiedy boli mnie brzuch i ogólnie to leci=(
W pracy średnio, nadal jestem dla klientek ciut za delikatna (klientka nie jajko, ale nie kartofel-tak mawia szefowa) staram się jak mogę i mam nadzieje że to widać=/
Mam pytanko, co kupujecie swoim partnerom z okazji świąt?? bo nie wiem co "mikołaj" ma przynieść A. , a on nie pomaga mi bo twierdzi że prezent musi być niespodziewany =/ =/
Jakoś zabiegana byłam przez wszystko związane z pracą=D
Wszystko idzie jak najlepiej, dogaduję się z dziewczynami z pracy, coraz lepiej mi idzie (odpukać) i wgl jest miło=)
Jadę w piątek do kina na Księżyc w Nowiu, byliście już?? Słyszałam że wierniejszy książce niż Zmierzch, i wogóle więcej akcji...
Chciałam dziś Polecić Wam (głównie kobietom) coś strasznie fajnego:
TRWAŁA ONDULACJA RZĘS
Zabieg polega na trwałym kształtowaniu - podkręceniu rzęs przy użyciu profesjonalnych preparatów.
Na przyklejone do specjalnego wałeczka rzęsy górnej powieki
nanosi się płyn ondulujący a następnie utrwala.
Rzęsy po zabiegu można malować tuszem jak również zrobić hennę.
Przeciwwskazaniem do zabiegu jest:
- alergia
- stan zapalny oczu.
Efekty utrzymują się około 2-3 miesięcy.
Zabieg trwa około 60 minut.
Cena zabiegu: 35-60 zł (zależy od zakładu i wielkości miejscowości)
Szefowa zrobiła mi taką trwałą na moje krótkie, proste rzęsiska i efekt jest zniewalający=)
Wszystko idzie jak najlepiej, dogaduję się z dziewczynami z pracy, coraz lepiej mi idzie (odpukać) i wgl jest miło=)
Jadę w piątek do kina na Księżyc w Nowiu, byliście już?? Słyszałam że wierniejszy książce niż Zmierzch, i wogóle więcej akcji...
Chciałam dziś Polecić Wam (głównie kobietom) coś strasznie fajnego:
TRWAŁA ONDULACJA RZĘS
Zabieg polega na trwałym kształtowaniu - podkręceniu rzęs przy użyciu profesjonalnych preparatów.
Na przyklejone do specjalnego wałeczka rzęsy górnej powieki
nanosi się płyn ondulujący a następnie utrwala.
Rzęsy po zabiegu można malować tuszem jak również zrobić hennę.
Przeciwwskazaniem do zabiegu jest:
- alergia
- stan zapalny oczu.
Efekty utrzymują się około 2-3 miesięcy.
Zabieg trwa około 60 minut.
Cena zabiegu: 35-60 zł (zależy od zakładu i wielkości miejscowości)
Szefowa zrobiła mi taką trwałą na moje krótkie, proste rzęsiska i efekt jest zniewalający=)
Siedzę sobie a tu telefon. DOSTAŁAM PRACE W ZAWODZIE!!!!!!
Narazie będę chodzić dorywczo do końca listopada żeby się wdrożyć w zabiegi itp (bo ja być kosmetyczka dyplomowana)i jeśli się sprawdzę to od grudnia będę kobietą pracującą =D =D
Zajebiaszczo=D
Narazie będę chodzić dorywczo do końca listopada żeby się wdrożyć w zabiegi itp (bo ja być kosmetyczka dyplomowana)i jeśli się sprawdzę to od grudnia będę kobietą pracującą =D =D
Zajebiaszczo=D
Tagi:
praca!!
Skasowałam stare wpisy, nie wiem czemu, może dlatego że troche od tamtego czasu się zmieniło...
Mam do Was pytanie... Jak powiedzieć rodzicom o tym że spotykam się z byłym chłopakiem??
To właściwie ja z nim zerwałam ale wina była chyba trochę bardziej jego niż moja (mimo że ja nie byłam bez winy). Poprostu było nam razem kiepsko (byliśmy 2 lata razem=/. Teraz on się zmienił, nie zamierzam się zresztą za bardzo przywiązywać bo chcę się w 100% przekonać że tym razem skończyłoby się inaczej...
Proszę o pomoc
Mam do Was pytanie... Jak powiedzieć rodzicom o tym że spotykam się z byłym chłopakiem??
To właściwie ja z nim zerwałam ale wina była chyba trochę bardziej jego niż moja (mimo że ja nie byłam bez winy). Poprostu było nam razem kiepsko (byliśmy 2 lata razem=/. Teraz on się zmienił, nie zamierzam się zresztą za bardzo przywiązywać bo chcę się w 100% przekonać że tym razem skończyłoby się inaczej...
Proszę o pomoc
Tagi:
ważne
Wczoraj byłam samochodem z NIM w.... lesie=P
Ale nie o tym chciałam.
Było ciemno, zimno i strasznie.
Ja: Boisz się??
ON: Nie
Ja: Dlaczego nie
ON: Bo nie mogę się bać
Ja: Jak to??
ON: Bo gdybym się bał to TY nie czułabyś się przy mnie bezpiecznie...
Ale nie o tym chciałam.
Było ciemno, zimno i strasznie.
Ja: Boisz się??
ON: Nie
Ja: Dlaczego nie
ON: Bo nie mogę się bać
Ja: Jak to??
ON: Bo gdybym się bał to TY nie czułabyś się przy mnie bezpiecznie...
Tagi:
A.
Jestem absolutnie uzależniona od książek, i już od jakiegoś czasu zastanawiam się nad poleceniem innym tej przyjemnej formie spędzania wolnego czasu jakim jest czytanie=)
Czytam książki bardzo różne, ale dziś polecę wam 2 komedie romantyczne:
1. Melissa Nathan "Niania w Londynie"

"Dowcipna opowieść o Jo - młodej angielskiej dziewczynie z prowincji, która podejmuje pracę niani w stolicy, by wyrwać się z małomiasteczkowej nudy. W wyjeździe do Londynu widzi ostatnią szansę na uwolnienie się spod opieki wszystkich, którzy chcą ułożyć jej życie, nie wyłączając narzeczonego. Jej pracodawcy, Dick i Vanessa Fitzgeraldowie, najbardziej niedobrana para małżeńska wszechczasów, są szczęśliwymi rodzicami trójki dzieci o bardzo wyrazistych osobowościach. Zajęci swoimi sprawami, radoście zrzucają na barki Jo taką ilość obowiązków, że nudne wiejskie życie, jakie wcześniej prowadziła, zaczyna się jej wydawać kojące. Tymczasem pojawia się nowy lokator - przystojny syn Dicka z pierwszego małżeństwa... "
Merlin.pl
Z mojej strony Dodam że książka szalenie mnie zaskoczyła, spodziewałam się przesłodzonej historii z rodzaju tych wszystkich które zostały już zekranizowane i puszczane w święta w paśmie rodzinnym. Ale historia jest bardzo zabawna, jest wątek tajemnicy no i nieprewidywalne zwroty akcji. Napewno wrócę jeszcze do tej książki=D
2. Monika Szwaja "Stateczna i postrzelona"

"Tytuł powieści (oczywiście ukłon w stronę niezrównanej Jane Austen) sugeruje dwie bohaterki, i tak jest rzeczywiście: są dwie, mają dosyć różne charaktery i różne prowadzą życie - jedna jest kustoszką w muzeum, druga luksusową narzeczoną biznesmena. Ten, niestety, okazuje się gangsterem, w dodatku pechowym: idzie siedzieć, a narzeczona zostaje na lodzie. Wraz z przyjaciółką i przyjaciółmi przyjaciółki rozpoczyna więc nowe życie - daleko od rodzinnego miasta, w podupadającym ośrodku jeździeckim, który zamierzają przekształcić w kwitnące gospodarstwo agroturystyczne. Żadne z nich nie ma co prawda zielonego pojęcia o gospodarzeniu, ale od czegóż wrodzona inteligencja!"
Merlin.pl
I znowu, nie jestem zbyt przychylna polskim pisarzom (pewnie to wpływ starych, nudnych lektur szkolnych) ale ta książka naprawdę jest dobra. Napisana łatwo przyswajalnym językiem, nie ma w niej masy opisów przyrody (których nienawidze) no i naprawdę historia jest bardzo świerza i nowoczesna=) Osadzona w naszych krajowych realiach, krajobrazach i mentalności. Serdecznie polecam=)
Miłego weekendu, pamiętajcie że komputer to nie wszystko, miło posiedzieć w deszczową pogodę przy gorącej herbacie i wciągającej książce
Czytam książki bardzo różne, ale dziś polecę wam 2 komedie romantyczne:
1. Melissa Nathan "Niania w Londynie"

"Dowcipna opowieść o Jo - młodej angielskiej dziewczynie z prowincji, która podejmuje pracę niani w stolicy, by wyrwać się z małomiasteczkowej nudy. W wyjeździe do Londynu widzi ostatnią szansę na uwolnienie się spod opieki wszystkich, którzy chcą ułożyć jej życie, nie wyłączając narzeczonego. Jej pracodawcy, Dick i Vanessa Fitzgeraldowie, najbardziej niedobrana para małżeńska wszechczasów, są szczęśliwymi rodzicami trójki dzieci o bardzo wyrazistych osobowościach. Zajęci swoimi sprawami, radoście zrzucają na barki Jo taką ilość obowiązków, że nudne wiejskie życie, jakie wcześniej prowadziła, zaczyna się jej wydawać kojące. Tymczasem pojawia się nowy lokator - przystojny syn Dicka z pierwszego małżeństwa... "
Merlin.pl
Z mojej strony Dodam że książka szalenie mnie zaskoczyła, spodziewałam się przesłodzonej historii z rodzaju tych wszystkich które zostały już zekranizowane i puszczane w święta w paśmie rodzinnym. Ale historia jest bardzo zabawna, jest wątek tajemnicy no i nieprewidywalne zwroty akcji. Napewno wrócę jeszcze do tej książki=D
2. Monika Szwaja "Stateczna i postrzelona"

"Tytuł powieści (oczywiście ukłon w stronę niezrównanej Jane Austen) sugeruje dwie bohaterki, i tak jest rzeczywiście: są dwie, mają dosyć różne charaktery i różne prowadzą życie - jedna jest kustoszką w muzeum, druga luksusową narzeczoną biznesmena. Ten, niestety, okazuje się gangsterem, w dodatku pechowym: idzie siedzieć, a narzeczona zostaje na lodzie. Wraz z przyjaciółką i przyjaciółmi przyjaciółki rozpoczyna więc nowe życie - daleko od rodzinnego miasta, w podupadającym ośrodku jeździeckim, który zamierzają przekształcić w kwitnące gospodarstwo agroturystyczne. Żadne z nich nie ma co prawda zielonego pojęcia o gospodarzeniu, ale od czegóż wrodzona inteligencja!"
Merlin.pl
I znowu, nie jestem zbyt przychylna polskim pisarzom (pewnie to wpływ starych, nudnych lektur szkolnych) ale ta książka naprawdę jest dobra. Napisana łatwo przyswajalnym językiem, nie ma w niej masy opisów przyrody (których nienawidze) no i naprawdę historia jest bardzo świerza i nowoczesna=) Osadzona w naszych krajowych realiach, krajobrazach i mentalności. Serdecznie polecam=)
Miłego weekendu, pamiętajcie że komputer to nie wszystko, miło posiedzieć w deszczową pogodę przy gorącej herbacie i wciągającej książce
Tagi:
książka
Jak najlepiej przekonać się ilu z twoich 200/300/500/10000 "znajomych" z Naszej-Klasy jest twoimi ZNAJOMYMI??
Zablokujcie opcję przypominania o urodzinach i zobaczcie ilu z nich będzie o nich pamiętało=)
Ja dziś jestem nawet miło zaskoczona=D
Zablokujcie opcję przypominania o urodzinach i zobaczcie ilu z nich będzie o nich pamiętało=)
Ja dziś jestem nawet miło zaskoczona=D
Tagi:
urodziny
cóż, week ożywiony, dawny znajomek P. wpadł na kaffe i jakoś tak na miasto z jego siostrami i spółką się żeśmy wybrali (patriotycznie walkę oglądać w Kręgielni na rzutniku=P). Wczoraj byłam z A. i jego rodziną w Bydgoszczy (pierwszy raz miałam okazję zobaczyć kawałek tego miasta). W sumie nie wypowiem się na temat uroku miasta bo byliśmy w dzielnicy akademików a w takich dzielnicach różnie bywa=P żałuję że nie mogłam zobaczyć czegoś więcej...
Ostatnio zainteresował mnie film "Odlot", byłam już na filmie 3D i wiem że to super sprawa.
Poważnie zastanawiam się nad pójściem do kina na ten film, może był już ktoś i podpowie czy warto??
Ostatnio zainteresował mnie film "Odlot", byłam już na filmie 3D i wiem że to super sprawa.
Poważnie zastanawiam się nad pójściem do kina na ten film, może był już ktoś i podpowie czy warto??





